extranet poczta Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Warszawie

Studenci

Kontakt

Wyższa Szkoła Technologii Informatycznych,
01-030 Warszawa, ul.Pawia 55
tel. (0-22) 536-54-83, (0-22) 536-54-84
fax (0-22) 536-54-64
e-mail: rekrutacja@vizja.net

Jaksię żyje na studiach?

Jak naprawdę jest na studiach? Jak sobie wyobrażałeś życie studenckie, a jaka jest rzeczywistość? Jakie możesz mieć problemy i jak się przystosować do żywotu Żaka?

1. Na głęboką wodę. Zdałeś trudne egzaminy i dostałeś się na tą niedostępną uczelnię. Trochę więc może Ci się należy... Gdzie tam. Jesteś jednym z wielu studentów na Twoim roku. Sam musisz załatwić sobie wszystko: dopytać się o lepszych wykładowców, ułożyć korzystny merytorycznie i czasowo plan zajęć, wydrzeć książki z biblioteki czy księgarni, załatwić stypendium, akademik... Czasami system układania zajęć jest nie do końca sprawiedliwy i o załatwieniu dobrego przedmiotu decyduje, kto szybciej i mocniej dopcha się do wykładowcy czy dziekanatu. Sposób i konsekwencja w załatwianiu spraw zależy od Ciebie. Na pierwszy rzut oka jest tego dużo, ale można to sobie jakoś poukładać. Trzeba tylko wychodzić problemom naprzeciw i rozwiązywać jeden po drugim. A podstawową sprawą jest umieć dowiedzieć się jak najwięcej. Uczelnie oferują studentom wiele rożnych udogodnień, trzeba tylko o tym wiedzieć i korzystać.

2. Wielkie miasto. Ci, którzy przyjeżdżają na studia do dużego miasta, na początku są zaskoczeni jego ruchliwością i tempem życia.

3. Nie wszystko okazuje się tym wymarzonym, ale też coś może mile zaskoczyć. Wydaje Ci się, że określony kierunek czy przedmiot, to coś specjalnie dla Ciebie. Okazuje się, że wgłębiając się w temat, ten Twój przedmiot nie jest aż tak ciekawy. Dużo teorii, czasem gadania o niczym, a tej najciekawszej części poświęca się tak mało czasu... Są też miłe niespodzianki. Okazuje się, że te nudne przedmioty są ciekawsze, niż się na początku wydawało - może dzięki lepszym wykładowcom, a może okazuje się, że mają jakieś ciekawe działy...

4. Dużo nauki. Na początku to trochę przeraża. Jak tego wszystkiego się nauczyć? Tyle książek, notatek, jeszcze trzeba to zrozumieć! To tylko tak na początku. Weź pod uwagę, że nie masz klasówki za tydzień, tylko kolokwium albo egzamin za jakieś pół roku (a z sesją poprawkową jeszcze dłużej...) i będziesz miał dużo czasu, żeby tych wiadomości nie tylko się nauczyć, ale też swobodnie przyswoić. Jeden warunek: przynajmniej na początku ucz się systematycznie. Pozwól sobie nauczyć się, jak się uczyć! Faktem jest, że na czwartym, piątym roku jesteś tak otrzaskany, że na egzamin z niektórych przedmiotów (tylko niektórych), potrzebujesz dwóch dni... albo nocy. Ale żeby do tego dojść, musisz trochę poćwiczyć. Systematycznie!

5. Akademik. Niestety, charakter Twoich współlokatorów to zupełna loteria. Mogą być spokojni i nie wadzić nikomu, a mogą zrobić Ci z pokoju Dom Schadzek, Bar Mleczny czy Tradycyjne Miejsce Imprez. Ustalcie przynajmniej wstępnie wzajemne reguły i obowiązki zaraz na początku Waszego wspólnego mieszkania. Przede wszystkim ustalcie zasady i godziny przyjmowania Waszych gości. Po co później ma się okazać, ze masz kilku współlokatorów więcej. Niech Twój pokój będzie Twoim azylem, niech będzie dla Ciebie przyjemnym miejscem, w końcu przez jakiś czas ma on Ci zastępować dom. A z drugiej strony postaraj się zrozumieć współlokatorów - oni też chcą, żeby przynajmniej kawałek podłogi był tylko ich. Akademik ma także swoje zalety. Dzięki kontaktom ze studentami z Twojego roku i ze starszych lat możesz się dużo dowiedzieć. Jak załatwiać niektóre sprawy, gdzie iść, żeby się dobrze pobawić, pożyczyć książkę czy notatki...

6. Wynajem mieszkania, stancja. Na pewno dużo wyższy standard niż w akademiku, oczywiście dlatego odpowiednio droższy. Jednak przy wynajmie też trzeba być ostrożnym, bo to także trochę loteria. Zarówno ze względu na odnajmujących (rożne wymagania, przyzwyczajenia, nakazy i zakazy), jak i osoby, z którymi ewentualnie dzielicie wynajem ze względów finansowych. Jeżeli wynajmujesz pokój na stancji, musisz określić warunki wynajmu już na początku - uzgodnij jak najwięcej szczegółów. Niech nie okaże się później, że za długo palisz światło, korzystasz z łazienki, za często przyjmujesz gości, za głośno się zachowujesz, a tak w ogóle, że wynajmujący robi Ci łaskę, bo przecież za te Twoje grosze, to co Ty możesz wymagać... Dbaj też o swoją niezależność. Płacisz za swój pokój, jesteś więc niezależny. Daj na początku do zrozumienia, że to tylko i wyłącznie Twój pokój, bo domownicy mogą wejść Ci na głowę albo zamęczą Cię swoją opiekuńczością. Wszystkie zasady ustal na początku. Jeżeli samemu wynajmujesz np. kawalerkę i chcesz mieć trochę czasu dla siebie, nie pozwól na wieczne wizyty Twoich znajomych. W pewnym momencie możesz przestać panować nad tym, kto i kiedy Cię odwiedza.

7. Imprezy i spotkania towarzyskie. Co wydział - to obyczaj. Wszystko zależy od ludzi, z którymi się studiuje, no i od Ciebie. Na różnych wydziałach jest różny poziom nauki, a więc i wymagania. Poza tym to od Ciebie zależy, jak intensywnie zamierzasz się uczyć, a w jakim stopniu korzystać z nocnego życia studenckiego. Dużo zależy też od grupy studentów, z którymi poznasz się najbliżej. Nie możemy więc napisać: "tak, będziesz imprezował co drugi dzień, zawsze przydarzy się jakaś okazja, a życie studenta biegnie od imprezy do imprezy", ani też: "będziesz miał tyle nauki i takich drętwych znajomych, że możesz zapomnieć o imprezach przez najbliższy rok". Prawda leży gdzieś pośrodku. Pamiętaj jednak, że często przyjaźnie zawiązane na studiach pozostają na całe życie. Może więc warto czasem iść się pobawić?

8. Najtrudniejszy pierwszy (k)rok. Przez pierwsze dwa, trzy lata masz najwięcej zajęć. Na pierwszym roku nie masz jeszcze dobrze wypracowanych metod nauki, sposobów zdawania egzaminów, najmniej wiesz o wykładowcach. Na niektórych uczelniach dopiero po pierwszym roku następuje prawdziwy odsiew. Tak więc ten pierwszy rok jest chyba najtrudniejszy. Z drugiej strony powinieneś sobie uświadomić, że jednak dostałeś się na te studia, więc nie jesteś taki najgorszy. Poza tym podczas sesji zawsze istnieje więcej niż jedno podejście do każdego egzaminu, możesz więc sobie pozwolić na jakąś wpadkę. Z drugiej strony regułą jest, że studenci na pierwszym roku studiów są najbardziej zdeterminowani i umotywowani do nauki. Kombinowanie i "pływanie" przychodzi nieco później, tak więc na egzaminy przychodzicie po prostu dobrze przygotowani.

9. Jakoś jednak idzie... Masz bardzo dużo nauki, do tego pracujesz, dajesz korepetycje, masz całą masę spraw do załatwienia, imprezy, egzaminy, prace semestralne, zaliczenia, douczasz się na kursach, czasami nawet coś zjesz... i jakoś idzie! Nawet nie podejrzewałeś siebie o taką przedsiębiorczość i samodzielność, prawda? Tak to już jest, że jak się wpadnie w wir zajęć, pracy i nauki, to tak jakby się miało coraz więcej czasu. I semestr za semestrem jakoś przechodzi. Pamiętaj jednak - pozwól sobie choć czasami trochę odpocząć.

10. Możesz wreszcie popróbować własnych sił. No dobra, może masz więcej nauki, sam musisz wszystko załatwiać. Ale z drugiej strony to Ty decydujesz, kiedy i co masz robić. Nie masz żadnych klasówek czy kartkówek co tydzień. Na naukę masz całe pół roku i to Ty decydujesz, kiedy i jak będziesz się uczył, bo już skończyły się wywiadówki. Studia to dobry czas na spróbowanie swoich sił w rożnych dziedzinach, jakich tylko będziesz chciał. Możesz sobie popróbować pracy w różnych zawodach. Możesz zapisać się na przeróżne kursy, trenować rożne sporty i chodzić, gdzie Ci się podoba.

Uwaga:
Niniejszy tekst pochodzi z witryny Nauka.pl
Adres: http://absolwent.nauka.pl